poniedziałek, 24 września 2012

Gruszka

Pierwsze wyzwanie Lalkowego Września to Gruszka/Jabłko.

 Oto Czerwony Kapturek:
Kapturek wybiera się w odwiedziny do Babci, w koszyczku niesie przepyszną gruszków..., gruszkę oczywiście.

Jest i gruszka [co prawda szczątkowa, ale liczy się sam fakt obecności ;-) ]
- Tak się zmęczyłam dźwiganiem, chyba na chwilkę spocznę

Zdjęcia robione w niezbyt ciekawej scenerii, czyli na moim balkonie, wybaczcie.
Modelką jest Prudencja od Tonnera. Miała to być jej sesja pożegnalna, bowiem od pół roku myślę, że już czas ją sprzedać. Ale kiedy wyjęłam ją z pudełka wszystkie sentymenty wróciły. Prudi była moją pierwszą tonnerką (miałam jeszcze dwie, ale już dawno poszły w świat), pierwszą lalką sprowadzaną zza granicy i pierwszą i jedyną do tej pory do której doliczono mi podatek ;-) Tak więc niby chcę się jej pozbyć, ale nie do końca...

Mały spam (na którym nie ma już gruszkówki gruszki)




 Najbardziej podoba mi się to ostatnie zdjęcie. Liście wyszły mi tak jak chciałam, czyli toksycznie-sztuczno-plastikowo zielone ;-)

2 komentarze:

  1. Dobra gruszka nie jest zła ;)
    Mnie najbardziej podoba się przedostatnie zdjęcie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. przepiękne zdjęcia!a GRuszka NAJLEPSZA!

    OdpowiedzUsuń